Archiwum miesięczne: Listopad 2007

Błękitny Sokół

Czarnobrody stanął na pokładzie i potarmosił przybytek, za który dostał swój przydomek. Strzepnął pająka, jaki spadł mu na koszulę z bujnego zarostu, po czym krzyknął: – Widać coś, Bulwa? Murzyn oglądający okolicę przez lunetę zamrugał, skupił się w sobie i jeszcze raz dokładniej przestudiował mgłę. – Mgła taka, że można by ją nożem kroić, psia […]